O KAMPANII

CZEGO NIE NALEŻY
WRZUCAĆ
DO KANALIZACJI?

SKĄD BIORĄ SIĘ
ZATORY?

ZATORY KOSZTUJĄ

WYKORZENIĆ
ZATOR W SIECI

"KURA W RURZE!"

O ZATORACH
W RADIU WROCŁAW

O KAMPANII

2 czerwca 2014 r. MPWiK S.A. we Wrocławiu rozpoczęło kampanię pod hasłem „Nie zapychaj, pomyśl!”.
Głównym celem kampanii jest podjęcie tematu przyczyn powstawania zatorów na sieci kanalizacyjnej, podniesie świadomości mieszkańców Wrocławia, promowanie dobrych nawyków w korzystaniu z kanalizacji, a tym samym znaczące ograniczenie zatorów kanalizacyjnych i awaryjności sieci.

MPWiK chce pokazać, że każdy użytkownik sieci może mieć wpływ na zmniejszenie ilości awarii rurociągów kanalizacyjnych, jeśli tylko będzie miał wiedzę, co nie powinno trafiać do toalet, zlewów i ulicznych studzienek. Akcja informacyjna w mediach lokalnych i społecznościowych oraz działania edukacyjne prowadzone wśród dzieci mają podnieść społeczną świadomość dotyczącą właściwego użytkowania kanalizacji, co może mieć realny wpływ na ilość zatorów na sieci kanalizacyjnej we Wrocławiu.

CZEGO NIE NALEŻY WRZUCAĆ DO KANALIZACJI?

wykrzyknik

  • tłuszczów – olejów, smarów;
  • środków higienicznych i opatrunkowych – szpatułek kosmetycznych, wacików, podpasek, tamponów, bandaży;
  • resztek jedzenia;
  • farb, odpadów po remoncie lub budowie;
  • różnych śmieci stałych – ścierek, ziemii z kwiatów;
  • opakowań, prezerwatyw, rajstop itd.

SKĄD BIORĄ SIĘ ZATORY?

Awarie na sieci kanalizacyjnej najczęściej spowodowane są przez zapchane rurociągi. Zatory generowane są przede wszystkim przez użytkowników sieci. Najwięcej zatorów powstaje w gospodarstwach domowych, na placach budowy oraz na drogach.

Zator powstaje, gdy warstwa osadu zalegająca na dnie kanału znacząco ogranicza jego przepustowość. Substancje nierozpuszczalne wrzucone do kanalizacji – np. do toalety, do zlewu, do studzienki – osadzają się w rurach i stopniowo je zapychają. Proces ten może też następować gwałtownie, gdy w krótkim czasie w rurze zgromadzi się duża ilość obiektów, blokujących przepływ ścieków. Zapchana rura może spowodować cofanie się nieczystości lub doprowadzić do uszkodzenia sieci i wycieku.

Nie na wszystkie zatory mamy wpływ. Nie da się np. uniknąć spływania do kanalizacji dużej ilości ziemi lub liści w trakcie gwałtownych opadów czy piasku i soli, którymi posypuje się drogi zimą. Jednak ilość zatorów, a tym samym awarii na sieci kanalizacyjnej, możemy znacząco ograniczyć, pamiętając o kilku prostych zasadach. Nie wolno wrzucać do kanalizacji przedmiotów stałych, takich jak odpady sanitarne – podpaski, tampony, pieluchy, waciki, patyczki kosmetyczne. Najbardziej uciążliwe pod tym względem są plastikowe opakowania, prezerwatywy oraz kobiece rajstopy. Pamiętajmy też, żeby nie wrzucać do toalety resztek jedzenia. W kuchennych zlewach warto natomiast zamontować specjalne sitka, blokujące spływanie resztek z brudnych naczyń. Zdarza się też, że do toalety wrzucamy ziemię z kwiatów lub wlewamy resztki farby po malowaniu mieszkania – to również częste przyczyny zatorów.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że jednym z podstawowych czynników powodujących zapychanie się kanalizacji jest tłuszcz. Złogi tłuszczowe są  przyczyną 75% zatorów w Wielkiej Brytanii i 50% w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo tłuszcze  nie są całkowicie usuwane podczas oczyszczania ścieków, tym samym doprowadzają do zmniejszenia ilości tlenu w zbiorniku, do którego odprowadzany jest oczyszczony ściek – we Wrocławiu jest to rzeka Odra. Najwięcej tłuszczów trafia do kanalizacji w punktach gastronomicznych, przepisy prawa wymagają więc stosowania separatorów tłuszczu. Wymogu takiego nie ma w gospodarstwach domowych, dlatego sami musimy pamiętać, by nie wylewać do zlewu lub toalety olejów, smarów itp.

komiks 3

Brygady MPWiK każdego dnia walczą ze skutkami  zatorów kanalizacyjnych – oczyszczają zapchane rurociągi i usuwają awarie. Jednak jak mówi znane przysłowie – lepiej zapobiegać niż leczyć. Ty też możesz mieć wpływ na zmniejszenie ilości awarii na sieci kanalizacyjnej we Wrocławiu. Zwróć uwagę na to, co trafia do toalety lub zlewu w Twoim domu. Promuj dobre nawyki wśród znajomych i sąsiadów.

To proste.
Nie zapychaj, pomyśl.

ZATORY KOSZTUJĄ

Od kwietnia do czerwca 2014 r. MPWiK S.A Wrocław usunęło 148 zatorów na przyłączach oraz w kanałach. Czas usuwania jednego zatoru wynosił od 1 do 6 godzin, a koszt usunięcia jednego zatoru – to, w zależności od różnych czynników, 255 zł – 430 zł za godzinę pracy. Łączne koszty usuwania zatorów w II kwartale 2014 roku, poniesione przez MPWiK S.A., wyniosły 147 420,00 zł.

WYKORZENIĆ ZATOR W SIECI

Częstą przyczyną zatorów na sieci kanalizacyjnej są korzenie drzew i krzewów, które poprzez wrastanie prowadzą nie tylko do zatykania przepływu ścieków, ale powodują też liczne i poważne uszkodzenia. W przypadku podejrzenia zatoru wykorzystywany jest tzw. kamerowóz naszej Inspekcji TV Sieci Kanalizacyjnej. Po wcześniejszych oględzinach miejsca potencjalnego zatoru z pomocą kamery, od wewnątrz kanalizacji, informacje, zdjęcia i materiały filmowe przekazywane są następnie brygadzie, która przystępuje do jego usunięcia. Zdarza się też, że zator występuje w przyłączu kanalizacji do danej posesji, co stwarza dodatkowe trudności, gdyż jest ono zbyt małe, by wprowadzić tam kamerę. Wówczas liczy się fachowe, często wieloletnie, doświadczenie brygady.

Na zdjęciach brygada MPWiK S.A. w składzie: kierowca-monter Edmund Nowogrodzki i monter – Henryk Wójcicki usuwa zator przy jednej z prywatnych posesji we Wrocławiu.

"KURA W RURZE!"

kura-w-rurzeZatory w sieci kanalizacyjnej prowadzą niekiedy do zdumiewających, niewiarygodnych odkryć, które prozę życia zamieniają w kryminalny triller, albo w groteskowo-komediową opowieść przywołującą klimaty czeskiego mistrza tego gatunku Bohumila Hrabala. Pracownicy naszego pogotowia kanalizacyjnego od lat powtarzają słynną opowieść o kurze w pionie kanalizacyjnym jednego z wrocławskich bloków. Jak rzeczona, nieoskubana z pierza, kura trafiła do owej rury ? Do dziś nie wyjaśniono. Wiadomo jedynie, że nie uczyniła tego sama, że Ktoś musiał jej w tym pomóc. Śledztwo w tej sprawie utknęło pewnie w miejscu, a sprawcy do dziś nie ustalono.

A TERAZ GARŚĆ INNYCH ZDARZEŃ:

MARZEC 2011 ROKU, PARYŻ I ELEKTRYZUJĄCE TYTUŁY W GAZETACH.

„Biżuterię wartą 14 milionów euro znaleziono w kanalizacji”. Oto francuska policja odnalazła w domu pod Paryżem biżuterię zrabowaną podczas „napadu stulecia” u słynnego jubilera Harry’ego Winstona. Pierścionki i kolczyki były ukryte w przewodzie kanalizacyjnym…

Dziennik „Le Parisien”, powołując się na źródła policyjne, podał, iż podczas przeszukiwania domu w Pavillons-sous-Bois na paryskich przedmieściach odkryto 19 pierścionków i trzy kolczyki. Według policji, znalezisko stanowiło część biżuterii o łącznej wartości 85 milionów euro zrabowanej dwa lata wcześniej z luksusowego sklepu paryskiej alei Montaigne.

MAJ 2010 ROKU, WROCŁAW I SENSACJA W LOKALNEJ GAZECIE.

„Ludzkie zwłoki w studzience kanalizacyjnej na Oporowie?. Wrocławscy policjanci szukają pracownika specjalistycznej firmy, który zbadałby wnętrze studzienki kanalizacyjnej przy ulicy Karmelkowej na Oporowie. Stoi tam dwupiętrowa szeregówka…

Studzienka znajduje się tuż przy ogrodzeniu z siatki, za którym są ogródki działkowe. W poniedziałek, podczas przepompowywania ścieków, mieszkańcy zauważyli coś, co miało przypominać ludzkie zwłoki w stanie daleko posuniętego rozkładu. Przestraszeni zaraz zawiadomili policję.”

KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ. WRZESIEŃ 2010 ROKU, TAKŻE WROCŁAW.

Tabloidy donoszą: „Szok! Z sedesu wyszła 2-metrowa anakonda!”. I dalej: „Scena prawie jak z horroru: w środku nocy w kamienicy w centrum Wrocławia z toalety wypełza dwumetrowy potwór! Ale Halina S. (73 l.), która ten horror przeżyła, nie straciła rezonu…

Zatrzasnęła nad łbem potwora klapę od sedesu, obciążyła ją i… poszła spać. Dopiero rano wezwała policjantów, którzy z pomocą weterynarza schwytali – jak się okazało – anakondę, czyli węża z gatunku dusicieli.”

ZUPEŁNIE NIEDAWNO. ŚRODA, 9 KWIETNIA 2014 ROKU.

„Hydraulicy z miasta Telford w Wielkiej Brytanii wydobyli z kanalizacji martwe piranie. O tym, że coś jest nie tak powiadomili ich mieszkańcy pobliskich domów, którzy skarżyli się na nieprzyjemny zapach…

Według rzecznika służb sanitarnych miasta Telford prawdopodobnie ryby zostały wrzucone przez właściciela do toalety i spuszczone razem z wodą. Przy okazji piranie zatkały rury i doprowadziły do awarii. – Rożne rzeczy znajdowaliśmy w sieci kanalizacyjnej. Muszę jednak przyznać, że piranie nas zaskoczyły – powiedział rzecznik miejskich służb.

CO JESZCZE MOŻNA ZNALEŹĆ W KANALIZACJI?

Piotr Fura – Kierownik Priorytetu III „Zmniejszenie ilości zatorów na sieci kanalizacyjnej” – wylicza niemal jednym tchem: „Zwłoki ludzkie w kanalizacji – rondo Powstańców Śląskich skrzyżowanie Pretficza – lata 2004-2006; wersalka w kolektorze Ślęza – około 2003-2005 roku…

… 1,5 – 2 m3 asfaltu w kanalizacji sanitarnej w ulicy Ślężnej (asfalt przedostał się do kanalizacji w trakcie remontu drogi) – całkowite zablokowanie przepływu ścieków, które zaskutkowało zalaniem szpitala przy ul. Weigla, chyba w okolicach 2007-2009 roku… Opony samochodowe… Żółw który dostał się do WOŚ wraz z napływającymi ściekami…”

WODOCIĄGOWCY W CAŁEJ POLSCE ZMAGAJĄ SIĘ Z TAKIMI PROBLEMAMI

„…wiadra, stare szmaty, środki higieniczne – to tylko niektóre z przedmiotów, które zamiast na wysypisko śmieci trafiły do kanałów” – mówią nasi koledzy w wielu innych miast .

– Sieć kanalizacji sanitarnej służy do odprowadzania ścieków gospodarczo-bytowych z gospodarstw domowych, a nie jako śmietnik – denerwują się prosząc o wsparcie media.

I dodają, że „…mieszkańcy traktują sieć kanalizacyjną jak składowisko odpadów, do którego można wrzucić dosłownie wszystko. Dlatego też ze studzienek kanalizacyjnych wyławiane są takie rarytasy jak worki z zagrabionymi liśćmi, butelki plastikowe, czy… dżinsy! To naraża każdą firmę wodociągową na duże straty, bo ktoś tę zatkaną kanalizację musi przecież odetkać, a usunięcie zapchania kosztuje od kilkuset do kilku tysięcy złotych… Ci, którzy wrzucają odpady do sieci kanalizacyjnej, fundują też swoim sąsiadom zalane piwnice i łazienki. Mało tego. Odpady wrzucone do kanalizacji sanitarnej często prowadzą do uszkodzenia pomp przepompowni, czyli specjalnych obiektów, które tłoczą ścieki do oczyszczalni ścieków. Butelka lub szmata wplątana w pompę przepompowni sprawia, że ulega ona uszkodzeniu, a działanie pompowni zostaje zatrzymane. A to oznacza już nie jedną zalaną fekaliami piwnicę, ale co najmniej kilka…”

W JAKI SPOSÓB TAK DUŻE PRZEDMIOTY – JAK NA PRZYKŁAD WERSALKA – DOSTAJĄ SIĘ DO SIECI KANALIZACYJNEJ?

Piotr Fura tłumaczy, że prawdopodobnie mieszkańcy otwierają pokrywy studni kanalizacyjnych i tak wrzucają różnego rodzaju przedmioty.

Rzecznicy prasowi wielu miejskich wodociągów nieustannie informują i apelują:
„..taka ingerencja w sieć jest zabroniona…” „…Mieszkańcom nie wolno otwierać pokryw studni kanalizacyjnych znajdujących się na głównym ciągu kanalizacyjnym, ponieważ sieć nie jest ich własnością i tylko uprawnieni pracownicy danego przedsiębiorstwa mogą otwierać studnie kanalizacyjne…”

O tym, czego mieszkańcy nie mogą wrzucać do kanalizacji sanitarnej mówi też zazwyczaj wyraźnie umowa o zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków, którą podpisuje odbiorca. Jej zapisy podkreślają, że „zabronione jest wrzucanie odpadów stałych, które mogą spowodować zmniejszenie przepustowości przewodów kanalizacyjnych, takich jak: żwir, piasek, szkło, tekstylia, drożdże czy np. odpadów z hodowli zwierząt typu gnojówka…”

Faktem jest jednak, że aby „..wyciągnąć jakiekolwiek konsekwencje wobec mieszkańca wrzucającego odpady do kanalizacji należy przyłapać go na gorącym uczynku…”, a o to jest przecież bardzo trudno. No i przecież jedna jaskółka nie czyni wiosny.

Narzekać ? Owszem, można. Tylko, że samo narzekanie niczego nie zmieni.

Dlatego nasze MPWiK S.A. podjęło zdecydowane kompleksowe działania w tej mierze uznając „Zmniejszenie ilości zatorów na sieci kanalizacyjnej” za jeden z najważniejszych priorytetów w roku 2014.

O ZATORACH W RADIU WROCŁAW

W sobotę 27 września pracownicy MPWiK w towarzystwie redaktor Małgorzaty Majeran-Kokott z Radia Wrocław przybliżali słuchaczom tematykę związaną z siecią kanalizacyjną. Rozmówcy opowiadali o tym, jak powstają zatory na sieci kanalizacyjnej i jak im zapobiegać, by uniknąć awarii. Dodatkowo informowaliśmy słuchaczy o prowadzonych przez MPWiK inwestycjach.

Dzień z Radiem Wrocław zorganizowaliśmy w ramach kampanii informacyjnej „Nie zapychaj, pomyśl!”.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia.

Print Friendly, PDF & Email

radio_wroclaw

 

Zamknij

UWAGA AWARIA

Planowana data przywrócenia dostawy wody:
Zamknij

Brak wydarzeń w tym dniu

Zwiń
Proszę wpisać poprawny adres e-mail Zgoda na przetwarzanie danych osobowych jest wymagana dla dalszego procesu
Dziękujemy

Brak wydarzeń

STRONA, NA KTÓRĄ CHCESZ PRZEJŚĆ,
BĘDZIE WYŚWIETLANA
W STANDARDOWYM WIDOKU.

Wróć

lub

Przejdź dalej

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.

Zamknij

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia Twojej przeglądarki. Zobacz politykę prywatności.

Za chwilę usuniesz pliki cookies w serwisie MPWiK. Aby zmiany zostały wprowadzone, musimy odświeżyć stronę.
Zgadzasz się?

Tak Nie
Telefon ikona Koperta ikona Email ikona
Zaktualizuj swoje dane kontaktowe
Uzupełnij formularz